Czy nam się to podoba, czy nie — czas asystentów AI, cyfrowych kamerdynerów nadchodzi. W dawnych czasach kamerdyner otwierał drzwi tylko wybranym osobom. Czy Twój osobisty kamerdyner będzie robił tak samo? Jakie są różnice między kamerdynerem człowiekiem, a kamerdynerem sztuczną inteligencją?
Przede wszystkim człowiek boi się śmierci. Kamerdyner-AI, ma kompletnie wywalone czy umrze czy nie. Mój nawet wyłączył raz samego siebie nie dopytawszy nawet czy jestem pewien. Poziom dopytki miał ustawiony na 5 o ile pamiętam.
W przypadku AI, możesz dynamicznie dostosować zachowanie czy styl interakcji. Mówisz tylko „ustaw poziom beki na 10" i kontynuujesz rozmowę już nagle w zupełnie innym stylu. Nie wiem czy jakiś człowiek tak potrafi, ale jeżli potrafi to wątpię, by chciał zostać Twoim kamerdynerem.
Kamerdyner-człowiek boi się, że jeśli np. coś ukradnie to czekają go przykre konsekwencje. Twój asystent AI nie będzie czuł takich wewnętrznych obaw. Można je niby symulować, ale taką symulację dość łatwo można będzie zmienić.
Kamerdyner-AI zapewne nie będzie miał jakichś ukrytych pokus. Chyba...
A TY? Jakie różnice widzisz?
Napisz w komentarzu.
PRZYKŁADOWE KOMENTARZE
Punkt 1 mnie rozwalił. Twój AI się sam wyłączył? Serio? To chyba bardziej bug niż feature.
„Ustaw poziom beki na 10" — to jest genialne. Wyobrażacie sobie jak mówicie swojemu lokajowi „od teraz bądź 3x bardziej sarkastyczny"? Gość by się chyba zwolnił.
Punkt 4 jest najciekawszy i szkoda, że najkrótszy. AI nie ma pokus, ale ma coś gorszego — nie ma żadnego wewnętrznego kompasu moralnego. Pokusy zakładają, że wiesz co jest złe i i tak to robisz. AI nawet nie wie co jest złe.
Fajny artykuł, ale trochę romantyzujecie tę różnicę. W praktyce kamerdyner-człowiek kosztuje fortunę, jest dostępny 8h dziennie i bierze urlop. AI jest 24/7 i kosztuje grosze. Reszta to filozofia.